poniedziałek, 18 marca 2013

Harry cz.2

Jestem tu z drugą częścią Harrego, mam nadzieję, że się Wam spodoba. Miłego czytania :))



- Harry ?! Co ty tu robisz ? – zapytałam
- Max to mój kumpel
 Długo gadaliście ze sobą w kuchni popijając alkohol.
- Zatańczymy ? – zapytał
Nie odpowiadając mu chwyciłaś go za dłoń i poszliście do pokoju gdzie wszyscy się bawili. Oplotłaś mu ręce wokół szyi. On złapał Cię za biodra. Tańczyliście w rytm muzyki przytuleni do siebie
-Ślicznie wyglądasz- powiedział szepcząc mi do ucha. Zachichotałam a on obrócił mnie o 360 o i przyciągnął do siebie. Zaczął namiętnie cię całować. Odwzajemniłaś to. Bardzo ci się to podobało , bo odkąd go zobaczyłaś spodobał ci się. Odrywając swoje wargi od moich zapytał czy wyjdziemy na zewnątrz. Pokiwałam głową. Złapał cię za rękę i wyszliście z domu Maxa. Uśmiechał się do ciebie gdy tylko się na niego spojrzałaś. Napisałaś [i.t.p] że wyszłaś i żeby się nie martwiła. Poszliście z Harrym do parku i usiedliście na ławce przy miejscu w którym się poznaliście.
- Powiedz mi o sobie coś więcej
- O czym chcesz wiedzieć ?
- Jak się tu znalazłaś , co robisz ?
-Zawsze chciałam tu mieszkać już jako 15-latka planowałam że zamieszkam w Londynie i będę się tu uczyć i pracować. Jestem Architektem ale to mało ważne – powiedziałam mu i obróciłaś się w jego stronę a on zaczął cię całować. Usiadłaś mu na kolanach nie przerywając pocałunku . Zadzwonił telefon Harrego to Max
- Stary gdzie jesteś ?
- W parku z [t.i] –odrzekł
- Aaaa ! Sorry ! To nie przeszkadzam ! Baw się dobrze stary !
Harry zaczął się śmiać i schował swój telefon do kieszeni. Zrobiło Ci się zimno a na twoim ciele pojawiła się gęsia skórka
- Zimno ci ?- zapytał i dał mi swoją bluzę
- Już trochę późno, muszę już iść
- Zaczekaj, odprowadzę Cię- złapał mnie za rękę i szedł ze mną w stronę mojego mieszkania
- To tu – powiedziałam stając przed drzwiami- Może wejdziesz ? – zapytałaś się przystojniaka i uśmiechnęłaś się do niego. Weszliście do mieszkania, zapaliłaś światło, zdjęłaś buty a włosy spięłaś w kok. Weszłaś do kuchni wyciągając 2 kieliszki i wino które bardzo lubiłaś. Zauważyłaś, że Harry wchodzi do kuchni
- Ładnie tu, ale czemu taka piękna dziewczyna mieszka tutaj sama
- Nie jestem sama – powiedziałam   

Harry zrobił zdziwioną minę i powiedział
- Przepraszam, chyba nie powinienem , już wychodzę – powiedział smutno
- Gdzie chcesz wychodzić przystojniaku ? Hahahahhaa – zaśmiałaś się – Jestem tutaj z Peggie Haahhahah
Harry zaśmiał się razem ze mną
- hahahhahahahahah … zapomniałem
- Masz – powiedziałam podając mu kieliszek z winem. Poszliście do salonu. Postawiłaś  kieliszek na drewnianej ławie na której leżały twoje zdjęcia , nożyczki i gazety . Włączyłaś radio i  jak co wieczór zapaliłaś zapachowe świece. Hazz usiadł na wielkiej szarej sofie i zaczął oglądać twoje zdjęcia
- Nie rób tego, wyglądałam strasznie – powiedziałaś śmiejąc się , rozgość się ja zaraz wrócę. Poszłaś do garderoby , zdjęłaś z siebie sukienkę , a założyłaś łososiowe szorty które podkreślały twoje piękne, chude, opalone długie nogi i biały t-shirt. Zmyłaś z siebie makijaż. Wróciłaś do Harrego który nadal oglądał twoje zdjęcia z dzieciństwa
- Jesteś bardzo podobna do swojej matki , jest taka piękna jak Ty – powiedział uśmiechając się do mnie.
- Bardzo za nią tęsknię – powiedziałam i usiadłam koło niego
- Gdzie ona jest ? Czemu z nią nie mieszkasz ? – zapytał
- Ona zmarła, wychowywała mnie sama.
- Przepraszam nie wiedziałem, jeśli  nie chcesz to mi o tym nie mów – powiedział i pocałował mnie w czoło
- Rozwiedli się , mama zajmowała się mną. Mój ojciec on ją zabił. Na moich oczach
Harry odstawił kieliszek i bardzo mocno mnie przytulił.
- Przepraszam, że Ci o tym mówię , pewnie w ogóle cię to nie interesuje
- Pamiętaj, że możesz mi mówić o wszystkim. Wiesz co , jak podbiegłaś dziś do mnie w parku od razu mi się spodobałaś i zakochałem się w Tobie
Spojrzałaś się na niego
- Ja poczułam to samo , gdy zobaczyłam cię na tej imprezie serce zabiło mi szybciej. Kocham Cię !Harry ! Kocham Cię ! – zaczęliście się całować okraczyłaś go i całując go bawiłaś się jego włosami , on trzymał cię za pupę. On wstał . Był wyższy od ciebie
- Nigdy nie spotkałem tak pięknej kobiety jak ty ! – powiedział i zaczął całować cię po szyi 

1 komentarz: