niedziela, 17 marca 2013

#7 Harry cz. 1

Cześć, przybywam tutaj z kilku częściowym Harrym ♥
Mamy małą prośbę, jak już tu jesteście to zostawcie po sobie jakiś ślad w postaci komentarza, albo zacznijcie nas obserwować :) Z góry dziękujemy. Części będę dodawać co drugi dzień. Mam nadzieję, że się Wam spodoba :) No dobra, czytajcie.
 




Harruś. cz.1




-[t.i] !? gdzie ty jesteś ? Czekam na Ciebie już 15 minut ! Przychodź szybko !-krzyknęła i rozłączyła się
O Matko ! Zapomniałam, że miałam się spotkać  z [i.t.p]- powiedziałaś do siebie samej. Szybko umyłaś zęby , usta pomalowałaś pomadką ochronną, założyłaś sukienkę w kwiatki  jeansową kurtkę i beżowe baleriny. W pośpiechu złapałaś jabłko, założyłaś okulary przeciwsłoneczne na nos i wyszłaś zamykając drzwi twojego mieszkania na klucz.
- Pegi ! Krzyknęłam – musiałam zawrócić się po psa –Telefon znów zadzwonił.
-Zaraz będę ! –odpowiedziałam i rozłączyłam się. Do parku miałam 7 minut drogi. [i.t.p] zaplanowała piknik w parku. Pogoda była piękna , 29o C .- Świetnie –pomyślałam. Widziałam już [i.t.p] siedzącą na ławce ,przy niej siedział jakiś blondyn. Pożegnał się z  nią i odszedł
-Hejj ! – krzyknęłam
- Hej ! Po co zabrałaś tego kundla ? – zapytała
- Przecież nie zostawię go w domu samego – powiedziałam – Idziemy ?
Idąc, śmiałyśmy się i gadałyśmy – Tutaj – powiedziałam wskazując palcem na miejsce na które padały promienie słońca
-Świetnie, przyniosłam nam naszą ulubioną sałatkę owocową . Wiedziałam, że zabierzesz ze sobą Pegi więc wzięłam jej jakiś przysmak.
- Kocham Cię !
Rozłożyliśmy koc i opychając się owocami przyglądałyśmy się przechodzącym ludziom, moją uwagę zwrócił chłopak które miał piękne lokowane włosy. Też miał psa . W pewnym momencie Pegi ruszyła z miejsca i pobiegła do psa z którym spacerował loczek.
- Peg! –krzyknęłam i pobiegłam za nią – Złapałam ją,
-Przepraszam za nią
- Nic się nie stało . Jestem Harry , a Ty ? – przywitał się podając mi rękę
-[t.i] , miło mi , może przyłączysz się do mnie i mojej przyjaciółki ? – zapytałam go.
- Chętnie , jeśli to nie będzie problem
- Skądże , chodź – powiedziałam ciągnąc go za rękę
- [i.t.p] to jest Harry , Harry to jest [i.t.p]
- Cześć – siedzieliśmy pochłonięci rozmową , nie zwracając uwagi na mijający czas.
- Muszę już iść , jestem umówiony. Może dasz mi swój numer i spotkamy się jeszcze kiedyś ?
-Pewnie – powiedziałam wstukując mu swój numer telefonu i przesyłając swoje zdjęcie
- No to pa ! –powiedział zabierając swojego psa ze sobą i odchodząc wolnym krokiem od naszego kocyka
- Fajny chłopak , powiedziała [i.t.p] – chyba wpadłaś mu w oko bo cały czas na ciebie zerkał. Ciekawe czy napisze. – zarumieniłam się i zachichotałam z radości.
-Słuchaj , zapomniałam Ci powiedzieć ,Max zaprosił nas na swoją imprezę urodzinową dzisiaj o 20 w jego domu. Idziemy ?- zapytała- Już kupiłam prezent od nas !
- Miałam siedzieć w domu, ale skoro nas zaprosił to czemu nie. Zwijamy się ? – zapytałam już 16 , a ja jeszcze muszę podskoczyć po projekty z biura.
Rozeszłyśmy się , cały czas myślałam o Harrym i o tym czy do mnie napisze i że fajnie by było się z nim znów spotkać. Wbiegając do pracy zostawiłam psa u Balbine , przemiłej kobiecie która witała wszystkich pracowników wchodzących do środka. Szybko zabrałam ze sobą 3 wielkie tuby z rysunkami i wyszłam. Po powrocie napiłam się wody i poszłam wziąć długi i relaksujący prysznic. Myśląc w co się ubrać  tańczyłam w rytm piosenki lecącej w moim ulubionym radiu. Postawiłam na małą czarną i wysokie czerwone szpilki. Paznokcie pomalowałaś na czerwono a włosy wyprostowałaś . Umalowałaś rzęsy a swoje usta podkreśliłaś czerwoną szminką , którą i tak potem zmyłaś. Zadzwoniła co Ciebie [i.t.p] i powiedział Ci ze będzie u ciebie za 5 minut. Weszła do twojego mieszkania krzycząc IMPREZA ! Ostatnie poprawki włosów , zabrałaś torebkę telefon i wyszłyście z domu. Już 500 m od domu Maxa było słychać huki, krzyki i głośną muzykę. Weszłyście do środka dając koledze prezent i buziaka.  Ludzi było sporo. Był już duży harmider i zgubiłaś [i.t.p] po chwili zobaczyłaś ją tańczącą i przytulającą się do Maxa , poszłaś do kuchni aby wziąć sobie coś do picia. Usłyszałaś tylko
- Hej [t.i] – a przed Tobą ukazał się zielonooki przystojny facet
- Harry ?! Co ty tu robisz ? – zapytałam 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz