Liam #3 Kamila. ♥
Siedziałaś
sama, smutna i bezradna na stoliku w parku. Była godzina 21.00 , wszyscy
rozbawieni szli się bawić. Byłaś załamana gdy zadzwonił do Ciebie twój chłopak
i powiedział że to koniec i masz się od niego wyprowadzić. Nie miałaś dokąd
pójść. Postanowiłaś posiedzieć jeszcze 20 minut i iść do jakiegoś motelu. Z
naprzeciwka szła 5 chłopaków, byli bardzo roześmiani. Przechodząc koło ciebie ,
zatrzymali się na chwilę
- Hej , czemu
siedzisz tutaj tak sama ? – zapytał jeden z nich. Nie odpowiadałaś im.
- Może ci w
czymś pomóc ? – zapytał chłopak w kręconych włosach
- Nie dzięki
, nie potrzebuję twojej pomocy . – powiedziałaś i ruszyłaś w przeciwną stronę,
kierując się w stronę plaży. 4 z nich
poszła dalej , a jeden z nich stal w miejscu i patrzył się na ciebie jak szłaś.
Bałaś się. Usiadłaś na plaży wyjmując telefon .
- Ej !
Powiedz mi co się dzieje ! Chcę Ci pomóc
- powiedział – Jestem Liam, a ty ? – powiedział podając ci dłoń
- [t.i] , to
za bardzo skomplikowane , poza tym nie znam cię , nie wiem kim jesteś i co
możesz mi zrobić . – Chłopak usiadł obok ciebie
- Problemy
miłosne ? Zgadłem ?
- Dokładnie !
– krzyknęłaś a po twoim policzku popłynęła łza a za nią następne
- Opowiedz mi
co się stało , chcę ci tylko pomóc – powiedział łapiąc moją dłoń
- Naprawdę
cię to interesuje ?- zapytałaś z bulwersem
- Chcę cię
poznać i pomóc ci , tylko tyle. Nic w zamian – powiedział i uśmiechnął się do
mnie. Na plaży zapaliły się lampy. Zauważyłaś błysk w jego oczach. Był ubrany w
szarą podkoszulkę , zieloną kurtkę , ciemne rurki i czarne vansy , jego włosy
były krótkie. Przypominał Ci kogoś, ale nie mogłaś przypomnieć sobie kto to.
- 3 godziny
temu zerwał ze mną chłopak
- Tak mi
przykro, ale nie martw się, jesteś śliczna, możesz mieć każdego chłopaka –
powiedział i przytulił cię lekko. Nie odsunęłaś się, pachniało od niego
ślicznie.
- Może chcesz
gumę ? – zapytał i zaśmiał się
- Chętnie ! –
odpowiedziałaś wyciągając jeden listek gumy z paczki
- Opowiadaj
dalej… Jaki on był , jak miał na imię chyba, że nie chcesz o nim rozmawiać.
–powiedział złączając swoje dłonie.
- Miał na
imię Nick, powiedział, że mam się od niego wyprowadzić. Byłam z nim 2 lata.
Najwidoczniej mu się znudziłam. A Ty ? Ja mam wrażenie, że skądś cię znam –
zadzwonił telefon. Na dzwonek miałaś ustawioną piosenkę LWWY.
- Matko ! Ty
jesteś Liam. Liam Payne ? – zapytałaś i odebrałaś telefon. To twoja mama. Ona
mieszkała w Polsce. Rozmawiałaś z nią tylko chwilę. Rozłączyłaś się.
- Tak to ja ,
jesteś fanką ? – zapytał i uśmiechnął się ukazując przy tym wszystkie zęby.
- Lubię waszą
muzykę, nie jestem jakąś tam fanką albo directionerką.
-Mieszkałaś z
tym facetem, i wyrzucił cię , czyli nie masz gdzie się podziać?
-Miałam iść
do motelu. Dam sobie radę.- powiedziałaś
- O nie ,
chodź ze mną , napijesz się czegoś i coś zjesz, nie mogę pozwolić by tak piękna
kobieta , włóczyła się po motelach.- na jego twarzy pojawił się uśmiech
- Nie wiem
czy powinnam. – powiedziałaś
- Powinnaś,
powinnaś chodź! – powiedział i złapał cię za dłoń – Chodź, bez obaw – ciągnął
cię Idąc złapał cię za rękę i opowiadał
o sobie, co lubi robić. Był tak słodki że nie mogłaś oderwać od niego wzroku. Każde
słowo które wypowiadał było dla ciebie tak interesujące, szliście 30 minut.
Weszliście furką na wielką posesję przy której stały 2 luksusowe auta, a dróżka
do drzwi była oświetlona lampami. Liam wyjął klucz i otworzył drzwi, weszłam do
środka. Wnętrze wielkiego domu było prześliczne z resztą nie dziwiłaś się , bo
w końcu ten dom należał do chłopaków z
One Direction.
- Chcesz coś
do picia ?
- Herbaty ,
mogę skorzystać z toalety ? – zapytałam
- Pewnie ,
drugie drzwi po prawo na górze. Może dać ci jakąś inną bluzkę i skarpety ?
–zapytał przystojniak
-Dziękuję –
powiedziałaś idąc po schodach. Nie mogłaś zapomnieć o swoim byłym chłopaku.
Patrząc na swoją twarz w lustrze, zastanawiałaś się nad sensem swojego życia.
Uroniłaś kilka łez. Związałaś włosy w kok, umyłaś twarz i ręce. Zeszłaś na dół.
Zobaczyłaś Liama jak rozmawia z kimś przez telefon
- Jestem w
domu , przepraszam Was chłopaki, pójdę z wami kiedy indziej – powiedział i
odłożył telefon – O [t.i] , chodź, właśnie gotuje się woda.- Podeszłam do
chłopaka i wzięłam od niego wielki kubek z cieczą. Był tak gorący, myślałam ,
że go zaraz upuszczę.
- Usiądziemy
na kanapie ? – zapytał chłopak wskazując ręką na pokój w którym stała wielka
czerwona kanapa. – Kiwnęłam głową i podeszłam do kanapy usiadłam a obok mnie
Liam.
- Jak się tu
znalazłaś ?- zapytał biorąc łyk herbaty
-Przeprowadziłam
się tu dla Nicka, półtora roku temu, wyjechałam z Polski – powiedziałaś i a po
twoich policzkach zaczęły płynąć łzy
- Nie płacz
piękna – powiedział , odstawił kubek na stolik i cię przytulił. Nie
protestowałaś. Liam przypadkowo wylał na ciebie już zimny napój .
- Bardzo cię
przepraszam, jaka lapa ze mnie , chodź ze mną dam ci jakąś bluzę- powiedział i
zaprowadził cię na górę , weszliście do jego pokoju .
- Może być ta
? –zapytał i podał mi bluzę w kolorze szarym. Uśmiechnęłaś się do niego.
Zeszliście na dół.
-Może
obejrzymy jakiś film ? – zapytał
- OK, tylko
jaki ?
- Ostatnio
kupiłem jakiś horror, może obejrzymy ?
- Boję się
horrorów, ale możemy obejrzeć – powiedziałaś niemrawo
- Ej [t.i],
Nie przejmuj się tym całym Nickiem, spróbuj o nim zapomnieć. Znajdziesz sobie
lepszego, który doceni cię, i pokocha całym sercem – Wtedy poczułaś się
dziwnie, milion motylków chciało przebić ci brzuch ale nie mogłaś po sobie tego
poznać, on nie mógł się dowiedzieć, że bardzo ci się podoba i że coś do niego
poczułaś. Pomimo tego, że znałaś go tylko od 4 godzin
- [t.i]
bardzo mi się podobasz , wiesz ? – powiedział i pocałował cię w policzek,
włączył telewizor i włączył film. Usiadłam na kanapie bardzo blisko Liama,
bałaś się oglądać ten film.
- AAAA ! –
krzyknęłaś i przytuliłaś się do Liama chowając głowę pod koc.
- hahhahahah
, [t.i] przecież to w cale nie jest straszne.
-Może dla
ciebie ! –krzyknęłaś i mocnej przytuliłaś się do Liama . Film szybko się
skończył a ty zasnęłaś na jego kolanach. Czułaś jak całuje cię w policzek i
przenosi cię do pokoju. Obudziłaś się . Byłaś sama w pokoju . Zeszłaś na dół.
Liam siedział z chłopakami przy stole.
- Witaj
księżniczko- powiedział Harry – Cześć – odpowiedziałaś, przywitałaś się z
wszystkimi. Wspólnie jedliście śniadanie. Niall zrobił naleśniki, które były
tak pyszne, że nie mogliście przestać ich jeść
- Dzisiaj
wyjeżdżam, do Polski – powiedziałaś ze smutkiem. Harry zakrztusił się
naleśnikiem i szybko wziął łyk soku pomarańczowego.
- Zostań
jeszcze parę dni – prosił Liam
- Nie, nie
mam gdzie się podziać wracam do mamy. Dziękuję, że pomogliście mi i że
pozwoliliście mi tu przenocować. Ale bardzo tęsknię za mamą, poza tym już nie
chce widzieć twarzy Nicka. Chcę o nim zapomnieć. O 15 mam samolot. Już pójdę.
- To może
chociaż cię odwieziemy ? – zapytał Zayn
- Nie dzięki,
dam sobie radę , już wystarczająco dużo dla mnie zrobiliście- widziałaś, że
Liam posmutniał a jego oczy zaszkliły się. – Podacie mi swoje numery, żebym
mogła się z Wami skontaktować
- Pewnie –
podałaś im telefon a oni po kolei wpisali swoje numery i robili sobie zdjęcia. Pożegnałaś
się z każdym z nich. Liamowi dałaś buziaka w policzek. Zabrałaś torebkę i
wyszłaś. Miałaś na sobie ciuchy Liama, które pachniały jego perfumami.
Zapomniałaś ich oddać. Byłas już w samolocie. Napisałaś sms’a do Liama : Nigdy Cię nie zapomnę. Kocham Cię [t.i]. Po
chwili otrzymałaś odpowiedź : Odwróć się!
Nie mogłaś w to uwierzyć sam Liam. Liam Payne wsiadł z tobą do samolotu
- Też Cię
kocham – podszedł i zaczął cię całować.
Odwzajemniłaś jego pocałunek. Miałaś szczęście, że pilot wstrzymał odlot.
Wysiadłaś z samolotu razem z Liamem, trzymając się za ręce. Oboje ogłosiliście
swój związek całemu światu. Zamieszkałaś z chłopakami. Byłaś szczęśliwa u boku
najcudowniejszego chłopaka na świecie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz