piątek, 15 marca 2013

Liam #3




Liam #3 Kamila. ♥



Siedziałaś sama, smutna i bezradna na stoliku w parku. Była godzina 21.00 , wszyscy rozbawieni szli się bawić. Byłaś załamana gdy zadzwonił do Ciebie twój chłopak i powiedział że to koniec i masz się od niego wyprowadzić. Nie miałaś dokąd pójść. Postanowiłaś posiedzieć jeszcze 20 minut i iść do jakiegoś motelu. Z naprzeciwka szła 5 chłopaków, byli bardzo roześmiani. Przechodząc koło ciebie , zatrzymali się na chwilę
- Hej , czemu siedzisz tutaj tak sama ? – zapytał jeden z nich. Nie odpowiadałaś im.
- Może ci w czymś pomóc ? – zapytał chłopak w kręconych włosach
- Nie dzięki , nie potrzebuję twojej pomocy . – powiedziałaś i ruszyłaś w przeciwną stronę, kierując się  w stronę plaży. 4 z nich poszła dalej , a jeden z nich stal w miejscu i patrzył się na ciebie jak szłaś. Bałaś się. Usiadłaś na plaży wyjmując telefon .
- Ej ! Powiedz mi co się dzieje ! Chcę Ci pomóc  - powiedział – Jestem Liam, a ty ? – powiedział podając ci dłoń
- [t.i] , to za bardzo skomplikowane , poza tym nie znam cię , nie wiem kim jesteś i co możesz mi zrobić . – Chłopak usiadł obok ciebie
- Problemy miłosne ? Zgadłem ?
- Dokładnie ! – krzyknęłaś a po twoim policzku popłynęła łza a za nią następne
- Opowiedz mi co się stało , chcę ci tylko pomóc – powiedział łapiąc moją dłoń
- Naprawdę cię to interesuje ?- zapytałaś z bulwersem
- Chcę cię poznać i pomóc ci , tylko tyle. Nic w zamian – powiedział i uśmiechnął się do mnie. Na plaży zapaliły się lampy. Zauważyłaś błysk w jego oczach. Był ubrany w szarą podkoszulkę , zieloną kurtkę , ciemne rurki i czarne vansy , jego włosy były krótkie. Przypominał Ci kogoś, ale nie mogłaś przypomnieć sobie kto to.
- 3 godziny temu zerwał ze mną chłopak
- Tak mi przykro, ale nie martw się, jesteś śliczna, możesz mieć każdego chłopaka – powiedział i przytulił cię lekko. Nie odsunęłaś się, pachniało od niego ślicznie.
- Może chcesz gumę ? – zapytał i zaśmiał się
- Chętnie ! – odpowiedziałaś wyciągając jeden listek gumy z paczki
- Opowiadaj dalej… Jaki on był , jak miał na imię chyba, że nie chcesz o nim rozmawiać. –powiedział złączając swoje dłonie.
- Miał na imię Nick, powiedział, że mam się od niego wyprowadzić. Byłam z nim 2 lata. Najwidoczniej mu się znudziłam. A Ty ? Ja mam wrażenie, że skądś cię znam – zadzwonił telefon. Na dzwonek miałaś ustawioną piosenkę LWWY.
- Matko ! Ty jesteś Liam. Liam Payne ? – zapytałaś i odebrałaś telefon. To twoja mama. Ona mieszkała w Polsce. Rozmawiałaś z nią tylko chwilę. Rozłączyłaś się.
- Tak to ja , jesteś fanką ? – zapytał i uśmiechnął się ukazując przy tym wszystkie zęby.
- Lubię waszą muzykę, nie jestem jakąś tam fanką albo directionerką.
-Mieszkałaś z tym facetem, i wyrzucił cię , czyli nie masz gdzie się podziać?
-Miałam iść do motelu. Dam sobie radę.- powiedziałaś
- O nie , chodź ze mną , napijesz się czegoś i coś zjesz, nie mogę pozwolić by tak piękna kobieta , włóczyła się po motelach.- na jego twarzy pojawił się uśmiech
- Nie wiem czy powinnam. – powiedziałaś
- Powinnaś, powinnaś chodź! – powiedział i złapał cię za dłoń – Chodź, bez obaw – ciągnął cię  Idąc złapał cię za rękę i opowiadał o sobie, co lubi robić. Był tak słodki że nie mogłaś oderwać od niego wzroku. Każde słowo które wypowiadał było dla ciebie tak interesujące, szliście 30 minut. Weszliście furką na wielką posesję przy której stały 2 luksusowe auta, a dróżka do drzwi była oświetlona lampami. Liam wyjął klucz i otworzył drzwi, weszłam do środka. Wnętrze wielkiego domu było prześliczne z resztą nie dziwiłaś się , bo w końcu ten dom należał do chłopaków  z One Direction.
- Chcesz coś do picia ?
- Herbaty , mogę skorzystać  z toalety ? – zapytałam
- Pewnie , drugie drzwi po prawo na górze. Może dać ci jakąś inną bluzkę i skarpety ? –zapytał przystojniak
-Dziękuję – powiedziałaś idąc po schodach. Nie mogłaś zapomnieć o swoim byłym chłopaku. Patrząc na swoją twarz w lustrze, zastanawiałaś się nad sensem swojego życia. Uroniłaś kilka łez. Związałaś włosy w kok, umyłaś twarz i ręce. Zeszłaś na dół. Zobaczyłaś Liama jak rozmawia z kimś przez telefon
- Jestem w domu , przepraszam Was chłopaki, pójdę z wami kiedy indziej – powiedział i odłożył telefon – O [t.i] , chodź, właśnie gotuje się woda.- Podeszłam do chłopaka i wzięłam od niego wielki kubek z cieczą. Był tak gorący, myślałam , że go zaraz upuszczę.
- Usiądziemy na kanapie ? – zapytał chłopak wskazując ręką na pokój w którym stała wielka czerwona kanapa. – Kiwnęłam głową i podeszłam do kanapy usiadłam a obok mnie Liam.
- Jak się tu znalazłaś ?- zapytał biorąc łyk herbaty
-Przeprowadziłam się tu dla Nicka, półtora roku temu, wyjechałam z Polski – powiedziałaś i a po twoich policzkach zaczęły płynąć łzy
- Nie płacz piękna – powiedział , odstawił kubek na stolik i cię przytulił. Nie protestowałaś. Liam przypadkowo wylał na ciebie już zimny napój .
- Bardzo cię przepraszam, jaka lapa ze mnie , chodź ze mną dam ci jakąś bluzę- powiedział i zaprowadził cię na górę , weszliście do jego pokoju .
- Może być ta ? –zapytał i podał mi bluzę w kolorze szarym. Uśmiechnęłaś się do niego. Zeszliście na dół.
-Może obejrzymy jakiś film ? – zapytał
- OK, tylko jaki ?
- Ostatnio kupiłem jakiś horror, może obejrzymy ?
- Boję się horrorów, ale możemy obejrzeć – powiedziałaś niemrawo
- Ej [t.i], Nie przejmuj się tym całym Nickiem, spróbuj o nim zapomnieć. Znajdziesz sobie lepszego, który doceni cię, i pokocha całym sercem – Wtedy poczułaś się dziwnie, milion motylków chciało przebić ci brzuch ale nie mogłaś po sobie tego poznać, on nie mógł się dowiedzieć, że bardzo ci się podoba i że coś do niego poczułaś. Pomimo tego, że znałaś go tylko od 4 godzin
- [t.i] bardzo mi się podobasz , wiesz ? – powiedział i pocałował cię w policzek, włączył telewizor i włączył film. Usiadłam na kanapie bardzo blisko Liama, bałaś się oglądać ten film.
- AAAA ! – krzyknęłaś i przytuliłaś się do Liama chowając głowę pod koc.
- hahhahahah , [t.i] przecież to w cale nie jest straszne.
-Może dla ciebie ! –krzyknęłaś i mocnej przytuliłaś się do Liama . Film szybko się skończył a ty zasnęłaś na jego kolanach. Czułaś jak całuje cię w policzek i przenosi cię do pokoju. Obudziłaś się . Byłaś sama w pokoju . Zeszłaś na dół. Liam siedział  z chłopakami przy stole.
- Witaj księżniczko- powiedział Harry – Cześć – odpowiedziałaś, przywitałaś się z wszystkimi. Wspólnie jedliście śniadanie. Niall zrobił naleśniki, które były tak pyszne, że nie mogliście przestać ich jeść
- Dzisiaj wyjeżdżam, do Polski – powiedziałaś ze smutkiem. Harry zakrztusił się naleśnikiem i szybko wziął łyk soku pomarańczowego.
- Zostań jeszcze parę dni – prosił Liam
- Nie, nie mam gdzie się podziać wracam do mamy. Dziękuję, że pomogliście mi i że pozwoliliście mi tu przenocować. Ale bardzo tęsknię za mamą, poza tym już nie chce widzieć twarzy Nicka. Chcę o nim zapomnieć. O 15 mam samolot. Już pójdę.
- To może chociaż cię odwieziemy ? – zapytał Zayn
- Nie dzięki, dam sobie radę , już wystarczająco dużo dla mnie zrobiliście- widziałaś, że Liam posmutniał a jego oczy zaszkliły się. – Podacie mi swoje numery, żebym mogła się z Wami skontaktować
- Pewnie – podałaś im telefon a oni po kolei wpisali swoje numery i robili sobie zdjęcia. Pożegnałaś się z każdym z nich. Liamowi dałaś buziaka w policzek. Zabrałaś torebkę i wyszłaś. Miałaś na sobie ciuchy Liama, które pachniały jego perfumami. Zapomniałaś ich oddać. Byłas już w samolocie. Napisałaś sms’a do Liama : Nigdy Cię nie zapomnę. Kocham Cię [t.i]. Po chwili otrzymałaś odpowiedź : Odwróć się! Nie mogłaś w to uwierzyć sam Liam. Liam Payne wsiadł z tobą do samolotu
- Też Cię kocham – podszedł i zaczął cię  całować. Odwzajemniłaś jego pocałunek. Miałaś szczęście, że pilot wstrzymał odlot. Wysiadłaś z samolotu razem z Liamem, trzymając się za ręce. Oboje ogłosiliście swój związek całemu światu. Zamieszkałaś z chłopakami. Byłaś szczęśliwa u boku najcudowniejszego chłopaka na świecie. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz