*Twoimi oczami*
Długo czekałam na Danielle, kiedy przyjaciółka wyszła z domu zaczęłam snuć najgorsze scenariusze.Okej, kochałam Nialla, ale przecież nie byliśmy parą oficjalnie, przecież znaliśmy się niecałe dwa miesiące, aż tu nagle dziecko? Przecież on jest 1/5 najsławniejszego zespołu świata XXI wieku. Przecież nie mogę mu od tak powiedzieć: Ej Niall wiesz co?Wpadliśmy, zostaniemy rodzicami w wieku 20 lat. Dla niektórych to wiek idealny, dla mnie wręcz przeciwnie. Moje myślenie przerwał zamek otwierających się drzwi szybko zbiegłam na dół, ale w drzwiach ukazali się rozbawieni czymś chłopcy. No nieźle przecież w studiu mieli być do 13, a jest...13:45 no nieźle.
- Hej piękna- powiedział uradowany Harry i na powitanie mnie przytulił.
-Co z obiadem? Mamy coś przygotować?-zaoferował Zayn.
-Nie,nie spokojnie dam sobie radę ale musicie jeszcze chwilę poczkać.
-A gdzie Danielle? Miałyście się spotkać, prawda?- spytał zdezorientowany Liam.
-Tak tak, Dan wyszła na chwilę do... do sklepu po składniki- wymyśliłam na poczekaniu ale chłopaki najwidoczniej to kupili. Jestem ciekawa dlaczego tak długo nie ma Dani? No cóż, poczekamy. Chłopcy wygodnie rozsiedli się na kanapie i postanowili pooglądać film. Nie miałam nic przeciwko i przysiadłam się do nich. Nagle drzwi otworzyły się z hukiem a w nich stanęła Dani.
-Mówię Ci kochana w apte.... w sklepie takie kolejki- zaczęła Dan ale dałam jej do zrozumienia, że chłopcy są w salonie.Wzięłam przyjaciółkę za rękę i pobiegłyśmy po schodach nie zważając na wołanie chłopców.
- Kupiłam dwa testy w razie potrzeby,a teraz zabieraj się za wykonanie go- powiedziała Dan i wyszła z łazienki. Trzymając w ręku instrukcje zaczęłam postępować zgodnie z zaleceniami. Dwie kreski ciąża, jedna kreska jest okej! Dla mnie zadowalający byłby drugi wynik ale co wyjdzie to wyjdzie.Trzeba żyć dalej. Okej, zrobiłam tak jak proszono i czekałam na wynik. Co chwilę Dan pukała w drzwi aby dowiedzieć się o wynik testu. Najwidoczniej była bardziej podekscytowana niż ja. Dobra chwila prawdy.
- Cholera, Danielle!- krzyknęłam do przyjaciółki, a ta otworzyła drzwi i przykucnęła przy mnie. Z oczu zaczęły lecieć mi łzy, a na twarzy malował się grymas niezadowolenia.
- Dziewczyny wszystko w porządku?- usłyszałyśmy troskliwy głos Nialla.
-Tak, tak spokojnie Nialler to tylko mały pająk- wymyśliła przyjaciółka, ale chłopak to kupił i zszedł z powrotem do reszty.
- Boże Dan! To nie może być prawda, przecież to niemożliwe. Nie chce psuć kariery Nialla, nie chce psuć nam życia w tak młodym wieku. On ma prawo jeszcze się wyszaleć. Nawet nie wiem czy on chce ze mna wiązać swoją przyszłość. Czy to ja jestem dla niego idea...- zaczęłam krzyczeć, przy czym rozkleiłam sie jak małe dziecko.
-Hej nawet tak nie mów! Niall na pewno będzie chciał to dziecko, będzie je kochał najbardziej na świecie- zaczęła Danielle. A teraz chodź, już nie płacz zejdziemy do chłopaków jak gdyby nigdy nic ok?
-Dobrze, tylko daj mi 5 minut na przebranie się- powiedziałam z lekkim uśmiechem.
Poszłam do pokoju ubrałam się w rurki i koszulę, włosy uczesałam w luźna kitkę i obmyłam twarz aby nie była już taka spuchnięta od płaczu. Wyszłam z pokoju i złapałam Dani za rękę aby później udać się w kierunku salonu.
- O proszę! No nareszcie! Co to za tajemnice?- zaczął Liam, który najwidoczniej chciał być groźny ale mu nie wyszło.
- Przepraszamy, damskie sprawy- powiedziałam po czym usiadłam Horanowi na kolanach.
- To może pogramy sobie w prawda czy wyzwanie?- zaproponował Hazz.
- Okej!- krzyknęli zgodnie wyszyscy.
-No więc ja kręcę!- zadeklarował Louis i już po paru sekundach wypadło na Nialla, no piękne zaraz padnie jakies super pytanie, którego na pewno nie chciałabym słyszeć.
- Nialluś, prawda czy wyzwanie?- spytał podekscytowany Lou.
- Prawda- odpowiedział obojętnie Niall.
- Czy chciałbyś, aby to [T.im] została twoją żoną i żebyś miał z nią małe głodomorki- rozmażył się Lou na co wszyscy wybuchnęli głośnym śmiechem, wszyscy oprócz Nialla.
-Jestem tego pewien jak niczego innego w życiu, więc [T.im] czy zechciałabyś zostać moją dziewczyną?- spytał Niall patrząc mi prosto w oczy.
- Oczywiście panie Horan, jakże długo na to czekałam- odpowiedziałam po czym przytuliłam się do chłopaka a ten obdarzył mnie pocałunkiem w nos.
- Ale na dzieci sobie trochę poczekamy, bo mamy czas- powiedział i mocniej mnie przytulił. Wtedy coś we mnie pękło, jakaś cząstka,która kazała teraz cieszyć się z wiadomości, że zostanę mamą, ale Niall powiedział o kilka słów za dużo. Wyrwałam się z objeć chłopaka i pobiegłam na górę, a za mną Danielle. Chłopcy nie wiedzieli co sie dzieje, zostali na dole.
awww nexxxt <33333333
OdpowiedzUsuń