niedziela, 17 marca 2013

#8 Niall cz.4

 *Twoimi Oczami*
Razem z Niallem poprosiliśmy recepcjonistkę, żeby pokazała nam jakieś tylne wyjcie z hotelu. Kobieta z przyjemnością pokazała nam wyjście. Do samochodu Nialla mieliśmy około 5 minut drogi co mnie cholernie przerażało bo przed hotelem czekały fanki. Zobaczyłam jedną małą dziewczynkę ok. 11 lat w koszulce One Direction. Zdradziłam Niallowi mój plan, wołamy dziewczynkę ona odwraca uwagę pozostałych krzycząc coś w rodzaju: O mój boże, Niall Horan jest nad stawem. Plan był idealny. Zawołałam dziewczynkę na co to omal nie zemdlała. Widok Nialla prawie zwalił ją z nóg, ale co się dziwić. Zrobiła sobie z nim zdjęcie wzięła autograf zarówno od niego jak i ode mnie. My zza ściany hotelu patrzyliśmy na rozwój akcji. Udało się, wszystkie directioners pobiegły w stronę stawu a my jak mali uciekinierzy pognaliśmy w stronę samochodu.
- Czuję się jak odlotowa agentka!- powiedziałam do Nialla, który śmiał sie w niebogłosy.
- Ja się czuje trochę jak James Bond - powiedział i poruszał brwiami.
No nieźle, pomyślicie, że jestem stuknięta mam prawie 20 lat, spotykam się z Niallem z One Direction, uciekamy razem przed fankami i po jednym wieczorze lądujemy w łóżku. Zupełnie jak źle wychowane nastolatki. No ale było minęło. Siedzieliśmy już w samochodzie Horana, który kierował się w kierunku kompleksu chłopaków. Niall uprzedzał mnie, jak mam się zachowywać, i żebym pod żadnym pozorem nie godziła się grać w "Riki Tiki". Przytaknęłam i uśmiechnęłam się mimowolnie. Pod domem, wróć willą, tak willą chłopaków byliśmy po niecałych 20 minutach drogi. Niall otworzył mi drzwi od samochodu i łapiąc za rękę skierował w stronę domu. Kiedy uporał się z otwarciem drzwi wejściowych jak prawdziwy dżentelmen puścił mnie przodem. Dom robił ogromne wrażenie, wyraziste wnętrze idealnie współgrało z dekoracją domu.
-AAAAAAAAAAAA, o mój Boże - krzyknęła i odwróciłam się w stronę Nialla przytulając się do niego.
-Boże Harry, gdzie ty masz spodnie?! W tej chwili do góry ubrać coś na siebie - krzyknął Niall.
- Przepraszam za niego, on tak zawsze, mogłem to przewidzieć- zaczął mówić Horan i delikatnie gładził mnie po plecach. Nie mogłam opanować śmiechu.
- O widzę, że nasz głodomorek Niall już przyje... O witam śliczną panią serdecznie! Jestem Zayn, a pani jak mniemam to....?- ze schodów zszedł uroczy mulat, który na mój widok uśmiechnął się.
- Jestem [T.im] , bardzo mi miło- powiedziała grzecznie.
- A ja Zayn, ślicznie imię, dokładnie jak właścicielka - powiedział i ucałował mnie w rękę, nie powiem nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy.
Mina Nialla mówiła sama za siebie był po prostu zazdrosny. Nagle drzwi otworzyły się a w drzwiach ukazał się uroczy brunet o niebieskich oczach.
- O witam cię bardzo serdecznie, nie wiedziałem, że będziemy mieć gości, takto oczywiście bym posprzątał i przygotował śniadanie- zaczął tłumaczyć się brunet.
-Nic nie szkodzi, śniadanie już zjedliśmy, a tak w ogóle to jestem [T.im]- uśmiechnęłam się.
- Louis- podał mi ręke.
- No a gdzie Liam?- spytał się Niall.
- Liam dzisiaj spędza dzień z Danielle, ponieważ ta ma wolny dzień - zaczął mówić Harry schodzący po schodach, całe szczęście już w ubraniu- Bardzo przepraszam, za moje powitanie, nie spodziewałem się tak pięknej kobiety u boku Nialla od rana w naszym domu. Jestem Harry- podszedł po czym uścisnął mnie.
-[T.im] - odpowiedziałaś nadal rozbawiona sytuacją sprzed kilku minut.
-Wy już jedliście śniadanie, my niestety jeszcze nie, w takim razie nie obrazicie się jak zjemy ? - spytał Lou krojący coś w kuchni.
-Jasne, że nie. Zabiorę [T.im] do siebie do pokoju, kiedy skończycie zawołajcie nas.- powiedział Nialler po czym złapał mnie za rękę i pociągnął za sobą.
- Hej hej! Jamesie Bondzie! Możemy trochę wolniej, nie nadążam- powiedziałam do Nialla.
 -Jasne księżniczko...- powiedział zdołowany.
-Hej superagencie co jest? - powiedziałam, po czym podeszłam do Horana ujmując jego twarz w ręce.
-Nie no po prostu miałem racje, że spodobasz się chłopakom, oczywiście się nie dziwie, ale mogli mi tego nie robić. Jeszcze wybierzesz któregoś z ni...- zaczął, ale przerwałam mu pocałunkiem.
-Nawet tak nie mów dobrze?
- ZJEDLIŚMYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!- usłyszeliśmy głosy dobiegające z kuchni, tak szybko? Niemożliwe.
- No jesteśmy- powiedział uradowany Niall.
- Mamy do was pytanie-powiedzieli niemalże chórem chłopcy
- No zamieniamy się w słuch- powiedział Niall.
- Bo wiecie, dzisiaj was nie było całą noc i nie żeby coś podejrzewać, ale zachowujecie się jak para więc chcielibyśmy wiedzieć czy szykuje się jakiś związek- powiedział Lou.
-Wiesz, znamy się dopiero 3 dni i są to najlepsze 3 dni w moim życiu, ale nie wiem czy tak szybko chciałabym zacząć związek- powiedziałam kierując te słowa do Nialla.
- Tak zgadzam się z [T.im]- powiedział zdołowany.
- To może jeśli nie chcesz tak szybko to wprowadzisz się do nas?- Zaproponował Zayn.
-Tak szybko? Znamy sie dopiero kilka godzin- uśmiechnęłam się.
- Kilka godzin wystarczy, żeby w zupełności Ci zaufać, więc jak? Na pewno Niall się ucieszy? - powiedział Harry.
-Wiecie musiałabym to obmyśleć, może najpierw na próbę...- Zaczęłam się tłumaczyć.
- To załatwione, gdzie chcesz spać? Z Niallem w pokoju może w goscinnym? - Zaczął Lou.
- Będzie spała u mnie - powiedział, najwidoczniej uradowany całym przebiegiem sprawy Niall.
- To stoi ?- spytali patrząc na mnie.
-Stoi.

 *miesiąc później*

*Twoimi oczami*

Nie wierzę, że wytrzymałam w tym domu już miesiąc. Mieszkam pod jednym dachem z dorosłymi mężczyznami, którzy nadal w środku są dziećmi. Zdążyłam już też poznać żeńską część grupy One Direction a mianowicie Danielle, Eleanor i Perrie. Wszystkie są cudowne, jednak najlepszy kontakt złapałam właśnie z Dani. Z Niallem nie jesteśmy jeszcze parą, choć zachowujemy się jak stare dobre małżeństwo. Śpimy razem, chodzimy za rękę czy kłócimy o byle co. Zdążyłam się też przyzwyczaić, że chłopaki traktują mnie jak jedną wspólną dziewczynę. Każdemu z nich zdarzy się powiedzieć do mnie "kotku", "skarbie" czy "misiu", ale " kochanie" jest zarezerwowane tylko i wyłącznie dla Nialla. Dzisiaj kiedy wstałam strasznie bolał mnie brzuch, od paru dni miałam mdłości, ale myślałam, że to od ostatniej imprezy. Wypiłam trochę alkoholu, ale żeby trzymało mnie to kilka dni. Dzisiaj chłopaki mieli zaplanowany wywiad.Rano odprawiłam ich z drugim śniadaniem za drzwi, a sama czekałam na Dani. Dziewczyna jak zwykle przyszła punktualnie, usiadłyśmy na kanapie w salonie, a ja przygotowałam nam po kubku gorącej herbaty.
- Opowiadaj co u ciebie? - zaczęła temat przyjaciółka.
- W porządku, ale zazdroszczę Ci, że nie musisz tu z nimi mieszkac na stałe, to istan dżungla! Ale jest coś co gnębi mnie od paru dni, a mianowicie mam potworne mdłości, wydaje mi się, że po tej ostatniej imprezie, ale żeby tak długo mnie trzymało?- powiedziałam patrząc Dani w oczy.
- Wstań i podejdź do mnie, ostatnio ci się kochanie troszkę przytyło i zauważ że to tylko w okolicach brzucha. Powiedz mi czy ty i Niall?  Czy wy... - zaczęła niepewnie przyjaciółka.
-Tak, jeden jedyny raz, miesiąc temu w hotelu, ale czy ty myślisz, że to ciąża? Proszę Cię- zaczęłam, chcociaż wszystko zaczęło wiązać się w jedną całość.
- Słuchaj zrobimy tak ja skoczę do apteki po test ciążowy a ty o niczym nie powiadamiaj chłopaków, jestem za 10 minut- powiedziała Dani i wybiegła z domu.
A co jeśli ja naprawdę jestem w ciąży? Przecież my z Niallerm nie jesteśmy nawet w prawdziwym związku. On jest gwiazdą, szykują się do trasy koncertowej, a ja nagle wyskoczę z wiadomością , hej Niall będziesz ojcem! Cieszysz się? A może powiem mu, że to nie jego dziecko? Nie wiem co mam robić. Mam nadzieje, że Danielle mi pomoże.



no więc jestem dla was z 4częścią Nialla, mam nadzieje, że się podoba <3 A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz