wtorek, 19 marca 2013

#11 Louis + INFORMACJA

Przeczytałam gdzieś dziś na jakimś Faj pejdżu że Niall Horan ma dziewczynę niejaką Green, znalazłam ich zdjęcia, wiem że są najlepszymi przyjaciółmi ALE CZY PARĄ ?  Jak myślicie czy to prawda ?Wyraźcie swoją opinię w komentarzach, chcę poczytać co o tym myślicie. 
    
LOUIS <333

- Gotowa ?Będę po ciebie za 15 minut – powiedział i rozłączył się
Wszystko było idealne. Rok kończy się za 6 godzin. Idziesz na imprezę sylwestrową z Zaynem, Liamem, i ich dziewczynami. Znasz się z Louisem od urodzenia, ten sam szpital, ten sam dzień urodzin, wspólne dzieciństwo, zabawy w chowanego. Gdy miałaś 15 lat Lou właśnie w domku na drzewie powiedział Ci że cię kocha. Ty jednak tego nie czułaś mimo tego dalej się  z nim przyjaźniłaś. Dogadujecie się świetnie. Jednak od tamtej akcji poczułaś coś do Louisa i to uczucie nie wygasa. Próbowałaś zapomnieć o nim wyjeżdżając na 2 miesiące do Polski. Nie udało Ci się. Szybko poprawiłaś włosy a włosy musnęłaś czerwoną szminką . –Idealnie- pomyślałaś
Szybko wyszłaś z domu , gdy usłyszałaś że ktoś puka do drzwi. Otworzyłaś je a przed Tobą stanął jakże przystojny , ładnie ubrany Louis z czerwoną różą które wielbiłaś.
-Hej[t.i] gotowa na imprezę ? – zapytał i obdarował cię buziakiem w policzek i różą
-Dziękuję ! – wzięłaś różę do ręki, zgasiłaś światło a za sobą zamknęłaś drzwi od swojego domu. Szłaś z Lou za rękę, wyglądaliście na parę. Dwójkę szczęśliwych roześmianych ludzi. Otworzył Ci drzwi, wsiadłaś i jechaliście 10 minut.
- Lou?!
-Tak [t.i] ?- zapytał przystojniak
-Czy my na pewno jedziemy w dobrym kierunku ?- zapytałaś z przerażeniem
- Kto tu kieruje piękna ?! Znalazłem drogę na skróty. Będziemy na miejscu za 10 minut.- powiedział i dodał gazu. Nagle skręcił w drogę polną która nie była oświetlona i nie było widać na niej żadnego samochodu i człowieka. Nagle stanął.
- Gdzie jesteśmy ? – zapytałaś z przerażeniem
- Na miejscu . Poczekaj chwilkę – powiedział i szybko wyszedł z auta aby otworzyć Ci drzwi
- Lou to nie jest śmieszne- wysiadłaś z auta
- Nie denerwuj się, przeniosłem imprezę w inne, ciekawsze miejsce – powiedział
- Zaufam Ci ! – Powiedziałaś i przytuliłaś go. On  złapał cię w pasie
- Chodź – szliście 10 minut. Nigdy nie brakowało Wam tematów do rozmów a teraz nagle taka cisza. Nikt nie odezwał się słowem. Byłaś trochę zdziwiona
- Louis bolą mnie już nogi. Jestem na szpilkach
- Jeszcze chwilka i będziemy na miejscu.- szliście niecałe 3 minuty. A ty zauważyłaś miejsce które było oświetlone świecami i lampkami w kształcie gwiazdek. Niedaleko was leżał koc a na nim coś było.
- Ta Dam ! Jesteśmy na miejscu. ! Zapraszam na najfajniejszą imprezkę sylwestrową dla dwóch osób
- Wariat! Ty sam to wszystko przygotowałeś ? Wygląda cudnie – powiedziałaś i odeszłaś od niego parę kroków w stronę drzewa na którym były porozwieszane wasze zdjęcie z dzieciństwa . Wszystko wyglądało pięknie. Poczułaś że ktoś przytula Cię od tyłu. Louis włączył muzykę.
- Czy mogę zatańczyć z najpiękniejszą panią na tej imprezie ?
- Ależ oczywiście ! – powiedziałaś i uśmiechnęłaś się do niego. On przyciągnął cię do siebie. Tańczył świetnie, chodziliście razem na kursy tańca
-Louis
- Tak ?
- Ja … ja .. ja muszę ci coś powiedzieć- zaczęłaś się jąkać
- Mów !- powiedział i przygryzł swoją dolną wargę, spojrzałaś na niego i poczułaś w brzuchu 8765432345 motylków, bałaś się wyznać mu to co do niego czujesz.
- Pamiętasz jak, powiedziałeś mi na naszym domku na drzewie że mnie kochasz ?- zapytałaś a na twojej twarzy pojawiły się różowe rumieńce
- Jak mógłbym nie pamiętać – powiedział i przytulił cię mocniej
- Bo ja wtedy skłamałam że nic do ciebie nie czuję
- [t.i] ja … - zaczął
- Ja nadal cię kocham Louis, nigdy nie przestałam i nigdy nie przestanę. Mogłabym oddać dla Ciebie serce. Tak bardzo Cię kocham- powiedziałaś a po twoim policzku spłynęła łza.
-[t.i] ja też nie przestałem Cię kochać .. – chciał skończyć ale ty wpiłaś mu się w usta. Poczułaś że milion motylków odfruwa z twojego chudego brzucha. Złapał Cię za biodra Ty jedną ręką bawiłaś się jego włosami a drugą trzymałaś go za szyję. Pragnęłaś tego od dawna. Wasze usta oderwały się od siebie
- Kocham Cię Louis – powiedziałaś przyciągając swoją głowę do jego lewej piersi –
- Ja Ciebie też kocham [t.i] – staliście tańcząc. Jednak niedługo to trwało. Lou wziął Cię na ręce i przeniósł na wielki materac, na którym stały talerze udekorowane różnymi przysmakami. Położył cię, potem sam to zrobił ty wtuliłaś się w jego tors
- Dlaczego nie powiedziałeś mi tego wcześniej ?- zapytałaś i przejechałaś swoją ręką po jego twarzy
- Bałem się, ze ty nie czujesz tego samego- powiedział i pocałował cię w czoło. Rozmawialiście bardzo długo, gdy nagle Lou wstał i złapał za długą rzecz stojącą przy wielkim koszu
- No to za minutę koniec roku. Nalejesz szampana ? – zapytał i wskazał na wielki kosz swoją prawą ręką .
-Yhym już . –Przystojniak zaczął odliczać
10 9 8 7 6 5 4 3 2 …. KOCHAM CIĘ [t.i] – Krzyknął tak głośno że myślałaś że pękną ci bębenki.
- Kocham Cię Louis – ty także krzyknęłaś . Nagle na niebie pojawiło się mnóstwo fajerwerków. Louis wystrzelił racę z niej zaczęły uciekać różne kolory tworząc na niebie duże serca .Wziął kieliszek do ręki i wpił ci się w usta.
- Tak bardzo cię kocham - nie przestawał cię całować
Mijały sekundy, minuty, godziny, dni , miesiące, lata a wy z Louisem z dnia na dzień kochacie się bardziej. Jesteś w ciąży. Louis poprosił cię o rękę jesteście szczęśliwi . We dwójkę , niedługo już we trójkę.

/KAMILA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz