____________________________________________________________________________________
Może, zwykłe spotkanie zmieni całe moje życie ?......
Poznałam chłopaka około 14 godzin temu i prawie nic o nim nie wiem. Stop wszystko o nim wiem, cały wieczór opowiadał mi historię dotyczące swojego życia. Ale nie wiedziałam, że jest on Niallem Horanem. Chłopakiem, za którym szaleje 1/4 nastolatek na świecie.No pięknie [T.im] nieźle się wpakowałaś. Wiecie co było najgorsze? Że kiedy wymawiałam jego imię w brzuchu miałam stado motyli. No nieźle . Tylko mi nie mówcie, że po 2 wspólnie spędzonych godzinach się zakochałam. Nie wiedziałam co zrobić, czy iść czy zostać w domu. Przecież mogę wpakować się w niezłe kłopoty. Ale tak bardzo chciałam go znów zobaczyć, znów ujrzeć niebieskie oczy i ten uśmiech, taki szczery. Wiem, że dzisiaj będzie trudniej, bo dookoła nas będą przebiegać zmęczeni praca ludzie, lub młode fanki, które będą patrzyły się na mnie jakbym zabrała im kanapkę no nic. Postanowiłam się wyszykować. Była godzina 12:00 więc jeszcze miałam trochę czasu. Postanowiłam wybrać się do sklepu. Ubrałam na siebie szary dres, czarną bluzkę i vansy tego samego koloru. Moje średniej długości włosy związałam w niedbałą kitkę na nos założyłam okulary. Po drodze weszłam po moja ulubioną kawę i śmiało ruszyłam dalej. Mijałam bardzo dużo młodych dziewczyn, które szeptały coś między sobą na mój temat. Niektóre się śmiały inne zachwycały. Podeszła do mnie dziewczynka na oko 7-8 lat. Spytała się czy dam jej autograf. Złożyłam podpis,a że to mój pierwszy autograf napisałam po prostu swoje imię. Dziewczynka uroczo podziękowała i już miałam ruszyć dalej kiedy na powiedziała :
-Proszę Cię pozdrów Nialla, powiedz, że jest wspaniały i nie skrzywdź go - powiedziała po czym obróciła się na piecie i wesoło pobiegła w stronę swojej mamy. Ja ruszyłam dalej nie zważając na tłum dziewczyn patrzących na mnie i weszłam do supermarketu. Zrobiłam potrzebne zakupy i wróciłam do domu. No nieźle już 15:00. Co ja tyle czasu tam robiłam?! Szybko wyjęłam z szafy koszulę jeansową, ciemne rurki i poszłam do łazienki. Po ubraniu się postanowiłam zrobić lekki makijaż. Nałożyłam lekki podkład, rzęsy podkreśliłam maskarą, a usta zostawiłam naturalnie. Włosy lekko rozczesałam i podkręciłam na lokówce, co dało zadowalający dla mnie efekt. Około 16:20 wyszłam z domu, aby się nie spóźnić.
Na London Eye dotarłam przed czasem. Miałam jeszcze 15 minut więc przysiadłam na ławce i podziwiałam piękny widok Tamizy. Wybiła 17:00 ale nigdzie nie było mojego towarzysza. Stwierdziłam : Jest gwiazdą, może coś go zatrzymało. Postanowiłam poczekać jeszcze parę minut.* Oczami Nialla*
Nieubłaganie zbliżała się godzina 17:00, a ja nadal siedziałem w studiu ponieważ jak zawsze Harremu wszystko nie pasowało i już czwarty raz ćwiczyliśmy Kiss You. Mam nadzieje, że [T.im] nie będzie miała mi tego za złe, że się trochę spóźnie.
- Kurde Harry zdecyduj się chłopie, inni mają też życie prywatne poza studiem i się śpieszą- próbowałem pośpieszyć Loczka.
-Dobra "pani nagle się wszędzie spieszący" możemy skończyć - na te słowa wstałem, złapałem kurtkę i rzuciłem chłopakom jedno krótki " cześć " i wyszedłem nawet nie czekając na jakąkolwiek odpowiedź.
* Oczami chłopców*
- Ej on nigdy się tak nie zachowywał?!- powiedział Harry
- Zachowuje się jak hym...... jak Liam, który boi się łyżek - powiedział Zayn, na co wszyscy oprócz Liama zareagowali śmiechem.
- Ej słuchajcie a może to ta dziewczyna- powiedział Lou po czym pokazał chłopakom Twittera.
- No nieźle blondasek się nam zabujał- powiedział Liam.
- Ej całkiem niezła ta dzie....- powiedział Harry po czym przerwał mu Lou.
- Opanuj się, nie widzisz jak Nialler się dla niej stara.
- No niedługo może nawet zrezygnuje z jedzenia - zaczęł śmiać się Zayn.
*Twoimi oczami*
Już 17:21 może on nie traktował tego poważnie. Przecież nawet mu nie odpisałam, że będę. Straciłam jakąkolwiek nadzieje, że on już przyjdzie. Wstałam i udałam sie w stronę miasta.
*Oczami Nialla*
No nieźle jeszcze teraz korek, cudownie. Nie mogę się spóźnić, nie do niej. Niall, chłopie co ty wyprawiasz?! Ile ty ją znasz niecały dzień, a śpieszysz się jakbyś miał ratować księżniczkę. Ale czy tak nie było? Jezu, czy to możliwe, że Niall Horan wieczny singiel zakochał się? Ale czy z wzajemnością. Werszcie bo tłuczeniu się w korkach dojechałem. Zobaczyłem ją. Wyglądała ślicznie nawet w stroju codziennym, śliczniej niż wczoraj wieczorem. Kierowała się w stronę parku, może miasta. Wysiadłem z samochodu i zacząłem ją nawoływać. Krzyczałem jej imię, aż wreszcie odwróciła się. Na mój widok lekko się uśmiechnęła i skierowała w moją stronę. Niestety drogę między nami przerwał tłum fanek, które domagały się autografu. Jestem dobrze wychowany i zwykle nie odmawiam. Dałem [T.im] znak, że spotkamy się za 10 minut pod fontanną.Po rozdaniu autografów ruszyłem w jej stronę.Siedziała tak niewinnie na murku fontanny bawiąc się wodą jak mała dziewczynka.
* Twoimi oczami *
Jest, przyjechał, nie zostawił mnie. Na jego widok na mojej twarzy malował się uśmiech, serce przyspieszało tempa a w brzuchu czułam miliardy motyli. Jednak tą sielankę przerwały fanki. One są kochane. Niall nie umiał im odmówić. Dał mi do zrozumienia, że spotkamy się za 10 minut przy fontannie. Tam też się udałam. Nagle ktoś zakrył mi oczy i szepnął na ucho ' przepraszam, że musiałaś czekać wynagrodzę Ci to'. Po wypowiedzianym zdaniu zostałam obdarzona buziakiem w policzek. Wyglądał nieziemsko. Spodnie jeansowe z opuszczonym krokiem, białe nike i biała koszulka. Idealny w każdym calu. Wtedy też złapał mnie za rękę i spytał się:
-Ufasz mi? - popatrzył na mnie niebieskimi tęczówkami.
- Chyba tak, na pewno - powiedziałam po czym lekko się uśmiechnęłam.
Wtedy chłopak złączył nasze ręce, po czym zaczął prowadzić w nieznanym mi kierunku. Spojrzałam tylko na ręce i uśmiechnęłam się mimowolnie. Może to nie będzie wcale takie najgorsze popołudnie ?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz