piątek, 15 marca 2013

#2 Harreh

Mieliście kiedyś tak, że osoba którą kochacie jest waszym przyjacielem. Cholernie boli patrzeć na niego. Chodzi mi o Harrego Stylesa. Znamy się od dziecka. Razem chodziliśmy na wagary, biegaliśmy po łąkach i robiliśmy psikusy jego siostrze Gemmie. To ja zachęciłam go do występu w X Factorze. Kiedyś byliśmy parą, właśnie kiedyś w wieku 14 lat. Ale jak wiecie wtedy za wcześnie jest na miłość. Została nam przyjaźń nie zniechęciliśmy się do siebie i utrzymywaliśmy kontakt. Było bardziej krępująco ale przełamaliśmy lody.  Potem Harry spytał się mnie co myślę o X Factorze. Powiedziałam, że to genialny pomysł. Chłopak miał talent, zawsze mógł spróbować. Prosił mnie żebym pojechała z nim i jego mamą na casting, zgodziłam się. Poszło mu wspaniale jurorzy byli zachwyceni. Trochę odbiegam od tematu. Było jeszcze czterech innych cudownych chłopaków. Zrobili z nich zespół. Cudownie. Wiecie co, w cholerę byli przystojni. Szczególnie jeden. O kruczych włosach. Zayn? Chyba Zayn. Powiedziałam kiedyś Harremu, że chłopak mi się podoba. Ten obraził się na mnie niemiłosiernie, znaczy nie powiedział mi tego, ale to było widać. Nie zaniedbał ze mną kontaktu, dzwonił, pisał, esemesował. Wszystko cudnie pięknie. Kiedyś zaprosił mnie na imprezę, na której był Zayn. Chciałam go lepiej poznać, co nie spodobało się Harremu. Czemu? Już mówię. Spytałam Harrego jaki jest Zayn, a Harry wykrzyczał mi w twarz, żebym się odwaliła od Zayna bo on mnie nie chce i takie tam. Rozpłakałam sie wtedy i wybiegłam na dwór. Przysiadł się do mnie Zayn. Spytał mnie co jest. Powiedziałam mu wszystko, oprócz tego, że coś do niego czuję. Chłopak powiedział, że Harry mnie kocha i boi się mi to powiedzieć, ale słyszy o mnie 24/7. Wiecie co wtedy poczułam? Że tak naprawdę nie kocham mulata tylko Harrego, mojego Harrego. Chciałam mu to powiedzieć, ale on stał i obściskiwał się z jakąś blondynką, na oko starsza od nas o jakies 10 lat. Tak się ustawił. Minęły już dobre dwa lata. Nie powiedziałam tego Harremu, nie byłam w stanie. Chłopak przeniósł mnie na drugi plan. Oddał sie muzyce, imprezą i starszym kobietom. Całe szczęście, że utrzymywałam kontakt z Zaynem i resztą chłopców. Zayn znalazł sobie Perrie, byłam zadowolona z ich szczęścia. Liam jest szczęśliwy z moją najlepszą przyjaciółką, mianowicie Danielle. A Lou spotka się z Eleanor. Bardzo ja lubię, jest kochana i miła ale średnio pasują do siebie z Louisem. Został mi Nialler, jest dla mnie jak starszy brat. Taki kochany. Zawsze kiedy Harreh wraca do domu z coraz to starszą kobietą Niall jest blisko mnie i stara się, żebym zapomniała o Lokersie. Ale nie da się. Mieszkam z nimi. Chodze z nimi na prawie każdą galę. Gotuje, sprzątam. Moje kontakty z Harrym po mału ogrniczją sie do zwykłego ' Cześć ' lub ' Co na obiad ? ' . Każdego wieczora płaczę i żałuje, że te 2 lata temu nie powiedziałam mu co czuję. Zawsze wtedy przychodzi Nialler. Mój lek . Opowiada mi kawały wydurnia się. Kiedyś kiedy płakałam, a Niall zaczął tańczyć do pokoju wszedł Harry i miał do nas pretensje, że jesteśmy za głośno. Dupek.  Pomyślicie, że ja i Nialler coś ten teges. Ale powiem wam, że możecie być spokojni. Nasze relacje ograniczają się do czysto koleżeńskich. Nie umiem powiedzieć Harremu co czuje. Często kłóce się o to z Zaynem, który jako jedyny wie co stało się dwa lata temu. Pewnego dnia, zwykła sobota Nialler, Zayn i Louis nagrywali wokale. Liam spędzał dzień z Danielle, która akurat miała przerwę w X-Factorze. Czułam się fatalnie i zostałam w domu. Pewnie spytacie gdzie Harry? U siebie w pokoju śpi. Obwiniałam Niallera i Zayna, że zostawili mnie samą z Nim. No cóż jeszcze ponad dwie godzinki i chłopcy będą w domu. Postanowiłam zamknąć się w pokoju. Wzięłam laptopa i weszłam na twittera, nuda. Sprawdziłam e-mail, fejsa , wiadomości. Znużył mnie sen. Po paru minutach usłyszałam pukanie do drzwi. ' Chcesz śniadanie ? ' zapytał zaspany, zachrypnięty,męski głos Harrego, stęskniłam się za nim. Znaczy rozmawiał z chłopakami, ale rzadko to było zwrćone tylko do mnie.' Nie dziękuje, nie jestem głodna ' wypowiedziałam przez łzy. Harry stał oparty o drzwi. Czemu nie odszedł? Bił się z myślami. Nagle usłyszałam słowa stłumione przez łzy ' Możemy pogadać ? ' . Odpowiedziałam ' Tak przez drzwi ? ' . ' Jeśli to jest jedyna metoda, żebym mógł z Tobą porozmawiać to tak ' - usłyszałam i poczułam, że się uśmiecha. Zarzuciłam bluzę i otworzyłam ' przyjacielowi ' drzwi. Przywitał mnie chyba najszczerszym uśmiechem na jaki było go stać i słowami witaj śpiochu. Wpuściłam go a on usiadł na skraju mojego łóżka. Zaczęła się długa rozmowa, na pozór przyjemna, ale musiał ją przerwać. Zaczął opowiadać o swojej nowej dziewczynie, jaka to jest cudowna. Ja robiłam dobrą minę do złej gry. Powiedział, że chciałby wiązac z nią przyszłośc. Wtedy się wkurzyłam i wybuchnęłam nieopanowanym  płaczem. Harry zrobił minę typu ' co jest ? ' . Wtedy mu powiedziałam, że  życze mu szczęścia i , że może opuścić już mój pokój. Chłopak wstał ale w połowie zatrzymał sie i odwrócił w moja stronę. ' Jesteś zazdrosna ? ' - wypowiedział, zwiódł mnie z tropu tym pytaniem. Tak byłam zazdrosna, ale mu tego nie powiem. Zaraz będzie się śmiał. Złożyłam ręce na piersiach i powtórzyłam żeby wyszedł. Ten przybliżył się do mnie ' Bąbelku, jesteś zazdrosna ' - powtórzył z uśmiechem zwycięzcy. ' Nie nazywaj mnie bąbelkiem i tak jestem zazdrosna - znalazł mój słaby punkt - bo cię do choelry kocham, dwa lata temu miałam ci to powiedzieć, wtedy kiedy powiedziałeś, że Zayn mnie nie chce. On powiedział mi wszystko, ale kiedy wróciłam do Ciebie stałeś i obściskiwałeś się  z jakąś panną. Wtedy Harry mnie przytulił. Ja krzyczałam, chciałam zeby mnie puścił, biłam go. Trzymał mnie tak jakby miał mnie stracić. ' Boże, jakbym wiedział, nie robił bym z siebie głupka, chciałem wywołać u Ciebie zazdrość, myślałem, że jesteś z Niallerem, że chcesz żebym cierpiał ' - mówił Harry. ' Kochałam i kocham tylko Ciebie ' - powiedziałam i pierwszy raz tego dnia spojrzałam w oczy rozmówcy. ' Pokochałem Cię wtedy na placu zabaw, pierwszego dnia kiedy sie poznaliśmy, wtedy dałem ci ten cholerny pierścionek i powiedziałem, zę chcę żebyś to ty została moja Panią Styles, tylko ty? Pamiętasz?' - spytał z nadzieją w oczach. ' Pamiętam, doskonale pamiętam, mam jeszcze ten pierścionek, w końcu to mój zaręczynowy ? ' - powiedziałam śmiejąc się. ' Nic się nie zmieniło, nadal chce żebyś została moja Panią Styles, przez tyle lat nie znalazłem lepszej kandydatki na to miejsce, chyba jest zarezerwowane dla Ciebie. A co do pierścionka obiecuje, że kupię Ci najlepszy i najdroższy na jaki mnie stać i zrobię dla Ciebie wszystko ' - powiedział po czym pocałował mnie najmiętniej jak umiał. Przykleknął na jedno kolano. ' A to tak już dla potwierdzenia: Uczynisz mnie najszczęśliwyszm człowiekiem na świecie i zostaniesz moją żoną? ' - Spytał. ' Głuptasie oczywiście, że tak i nie rób mi tu cyrku. Co do pierścionka ten co dostałam 11 lat temu jest idealny. I nie musisz robić dla mnie wszystkiego' - odpowiedziałam gładząc narzeczonego po policzyku. ' Tylko co ? ' - spytał wyraxnie zdziwiony. ' Tylko mnie kochaj ' - odpowiedziałam rumieniąc się. ' To akurat masz jak w banku, ale wiesz, że będe kochał jeszcze nasze dzieci? ' - spytał rozbawiony sytuacją. ' Mam taka nadzieje ' - powiedziałam po czym poraz kolejny pocałowałam go. Po tym wszystkim usłyszałam głos Zayna : ' Boże i na taką sliczną okazję musieliśmy czekac dwa lata? Jesteście niemożliwi' . Następny odezwał się Nialler : ' To jest lepsze niż Titanic, jesteście tacy uroczy, czy już koniec ? ' . Potem zaczał krzyczec Lou: ' Harry, rozumiem, że będzie kochał swoją panią Styles i swoje dzieciaki ale pamietaj w miedzy czasie o Larrym? Dobrze ? ' - spytał Lou i w tym momencie skarciła go Eleanor. Następnie do domu przyszli Liam i Dani, którzy zadekralowali sie na świadków na naszym ślubie. Wszystko jak w bajce, tylko trochę za długo czekałam na tego księcia. Ale mam go przy sobie. I teraz opowiadając ci szkrabie tą historię, cieszysz się, że masz takich rodziców? Spytałam mojej, naszej czteroletniej córki Darcy. ' Chyba mam najelpszych rodziców na jakich stać Pana Boga ' - odpowiedziała mała po czym wdrapała się na kolana taty. Harry zaniósł ją do pokoju. Ja zostałam na kanapie i wpatrywałam się w mój najcduowniejszy pierścionek zaręczynowy. Nagle poczułam, że ktoś przysiada się koło mnie na kanapie i całuje w czoło. ' Tak jak obiecałem, tylko Ciebie kocham ' - odpowiedział po czym wtuliłam się w niego i usnęłam. A on na koniec wyszeptał : ' Ciebie ksieżniczko i naszą Darcy ' i poraz ostatni tego dnia ucałował w usta.


Wiem że już drugi Harry ale mam na zbyciu ♥ - A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz